Psychoterapia oczami rejestratora

Rejestracja Zespół Strefa Psychoterapia 4

Psychoterapia oczami rejestratora

Strona główna » Blog » Psychoterapia » Psychoterapia oczami rejestratora

O psychoterapii najczęściej mówi się jako o czymś, co dzieje się wyłącznie za zamkniętymi drzwiami gabinetu, w relacji specjalista – klient, i, owszem, jest to prawda. Natomiast bardzo rzadko wspomina się wtedy o osobach pośrednich, a więc – w tym przypadku – o rejestratorach, którzy zazwyczaj mają bardzo duży wpływ na przebieg, a także na postrzeganie psychoterapii.

Rejestracja: pierwszy kontakt

W naszej poradni codziennie odbieramy dziesiątki telefonów. Często w słuchawce słychać drżący, cichy, zawstydzony głos. Czasem ten głos bywa również niespokojny, zirytowany lub pełen gniewu. Niektórzy dzwonią i proszą o pomoc, ponieważ nie mają już siły. Inni – z kolei – właśnie zebrali się na odwagę po kilku miesiącach lub latach rozmyślania nad pójściem na terapię. Wierzymy, że za każdą rozmową, wiadomością e-mailową czy sms-ową kryje się historia drugiego człowieka. Wówczas osoba w rejestracji staje się pierwszą, do której ta opowieść dociera i często to właśnie ona jest w stanie nadać bieg kolejnym wydarzeniom tej historii, chociażby np. polecić konkretnego specjalistę, z którym klient będzie w stanie zbudować realną więź terapeutyczną.

Rozmowa

W rozmowach z pacjentami często słyszymy wahania. Niektórzy zastanawiają się, czy terapia jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, używając argumentów, że „przecież inni mają gorzej” lub „ich problemy są zbyt błahe”. Nierzadko padają także słowa, że „terapia jest dla wariatów”. Niestety w naszym społeczeństwie nadal panują krzywdzące mity o tym, czym jest, a właściwie – czym nie jest psychoterapia. Ukształtowane w ludziach niesprzyjające wierzenia i przekonania o korzystaniu z pomocy psychologa czy psychoterapeuty jako z „ostatniej deski ratunku” nie pomagają w podjęciu odpowiedniej dla siebie decyzji. My, z doświadczenia w pracy w rejestracji, możemy szczerze wyznać, że coraz więcej jest osób, które podchodzą do tematu psychoterapii w sposób świadomy – i bardzo nas to cieszy! Terapia wówczas staje się inwestycją w siebie, otwarciem sobie furtki do lepszego poznania swoich zachowań i mechanizmów oraz rozwinięciem skrzydeł. Bo tym właśnie, według nas, jest psychoterapia – rozwojem. Oczywiście wszystko zależy od problemu i celu, z jakim klient przychodzi do gabinetu, jednak czasem wystarczy kilka spotkań ze specjalistą, aby spojrzeć na świat nieco inaczej. Nierzadko również, aby coś się w nas poukładało potrzebne jest kilkadziesiąt wizyt – i to też jest jak najbardziej w porządku. Wszyscy jesteśmy różni, pozwólmy sobie więc także być różni i w tej sferze!

Pytania

Przyjrzyjmy się teraz sytuacji, w której osoba podjęła już decyzję – chce spróbować i skorzystać z pomocy specjalisty, ale co dalej? No właśnie – najtrudniejszy jest pierwszy krok, a my w rejestracji próbujemy go z całych sił jak najskuteczniej odczarować, podchodząc do każdej rozmowy z dużą dozą empatii i zrozumienia. Wiemy, że sama decyzja o zatelefonowaniu wymaga odwagi. Dzwoniący często pytają o różne rzeczy: od długości trwania sesji, ceny wizyty, aż po możliwość przeprowadzenia sesji, podczas której pacjent i specjalista nie będą musieli patrzeć sobie w oczy. Rozumiemy, że wszystkie pytania wynikają z lęku i niewiedzy – to naturalne, jeśli wcześniej dana osoba nie miała z tym styczności. Odpowiadamy wówczas spokojnie, krok po kroku. Tłumaczymy, że specjaliści nie oceniają – chcą wysłuchać, zrozumieć i pomóc. Wyjaśniamy także, że nie trzeba otwierać się już na pierwszym spotkaniu, jeżeli klient nie czuje jeszcze gotowości. Warto jest wtedy szczerze wyznać psychoterapeucie, że nie jesteśmy w tym momencie na to zdecydowani i wspólnie z nim ustalić tempo sesji, w zgodzie z samym sobą. Dodatkowo zdarza się, że pierwszy specjalista, do którego się udajemy nie jest odpowiednią osobą do pracy z naszym problemem – to również jest w porządku, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi – także terapeuci, którzy nie zawsze specjalizują się we wszystkich obszarach. Zmiana specjalisty jest jak najbardziej możliwa, czasem wręcz wskazana, aby ruszyć dalej.

Rejestracja: jak wygląda nasz dzień

Jak wygląda praca w rejestracji poradni psychoterapeutycznej? Różnie. Wspólnie z koleżankami żartujemy, że każdy dzień tygodnia wygląda trochę inaczej i jest w tym ziarnko prawdy! W poniedziałki i wtorki zazwyczaj dzwoni najwięcej telefonów, a w czwartki i piątki z kolei mamy najwięcej przestrzeni do zrobienia grafików gabinetów lub zakupów. Każdego dnia jednak czekają na nas te same obowiązki – od zaparzenia kawy czy herbaty, po ustalanie dostępności specjalistów czy umawianie i odwoływanie wizyt. Zawsze w tym wszystkim towarzyszy nam drugi człowiek – jego sprawy, priorytety i zmartwienia. Codziennie naszym zadaniem jest rozwiązywanie problemów, np. logistycznych, podczas gdy pacjenci dzwonią z prośbą o ustawienie sesji zdalnej lub o przełożenie spotkania z różnych względów. Często zdarza się także, że jeden z pacjentów pilnie potrzebuje zarezerwować serię spotkań ze swoim terapeutą, jednak wszystkie terminy są już zajęte. Wówczas wraz ze specjalistą wkraczamy „do akcji” i wspólnie próbujemy znaleźć jakiekolwiek miejsce dla potrzebującego klienta. Po cichu i z odrobiną humoru nazywamy to „ratowaniem świata” – natomiast wierzymy, że nierzadko bywa to faktycznie ratowaniem czyjegoś świata.

Najlepszy moment

Naszym ulubionym momentem w pracy rejestratora jest to, kiedy w końcu widzimy, że czyjś świat naprawdę udało się naprawić. Prawdę mówiąc, jesteśmy wtedy świadkami przemiany i rozwoju, jakie dokonują się w drugim człowieku. Klienci czasem sami podczas naszych rozmów w rejestracji opowiadają, jakie rewolucje zaszły w ich życiu i są przy tym niesamowicie radośni – uwielbiamy to! Zazwyczaj jednak nie potrzebujemy nawet rozmowy, aby zauważyć wielkie zmiany – często wystarczy jeden szczery uśmiech osoby, która jeszcze pół roku temu dała się poznać jako wyjątkowo cicha i nieśmiała. Miłą informacją jest również to, kiedy słyszymy, że dany pacjent właśnie zakończył swój proces terapii. Dla nas jest to ogromna radość oraz powód do dumy – z naszej wspólnej pracy jako zespołu, ale przede wszystkim z sukcesu pacjenta. Przyznajemy się jednak, że czasem zdarza nam się zatęsknić za niektórymi klientami, szczególnie tymi, którzy przez długi czas regularnie umilali nam pracę swoją obecnością.

Psychoterapia to nie tylko trudne rozmowy poruszane za zamkniętymi drzwiami gabinetu, to również, albo przede wszystkim, proces oparty na relacjach – od pierwszej rozmowy telefonicznej poprzez cotygodniowe spotkania, zarówno z terapeutą, jak i z osobami w rejestracji. To właśnie w tych początkowych, często niepewnych kontaktach zaczyna się coś ważnego. Wierzymy, że empatia i uważność okazane już na poziomie rejestracji mogą stać się dużym krokiem ku zmianie. Czasem wystarczy chwila zrozumienia, by ktoś poczuł, że jest we właściwym miejscu i robi dla siebie coś dobrego.

Katarzyna Krajewska Strefa Psychoterapia
Katarzyna Krajewska
Rejestratorka |  + posts

Katarzyna Krajewska to rejestratorka poradni „Strefa Psychoterapia” od 2023 r. Jest studentką V roku psychologii o specjalności psychologii zdrowia i klinicznej w Społecznej Akademii Nauk a jej główne zainteresowania dotyczące przyszłego zawodu krążą wokół terapii poznawczo-behawioralnej, terapii schematów, seksuologii oraz neuropsychologii. Prywatnie jest miłośniczką muzyki, literatury i roślin, a także szczęśliwą właścicielką czarnego kota.